Rozmiar: A A A

Podwórko w galerii handlowej? To możliwe!

17-10-2011
Ocena: 1 2 3 4 5 (4.43) głosów: 7
Podwórko w galerii handlowej? To możliwe!

Pod dachem Millenium Hall znajdzie się placówka stowarzyszenia „Siemacha", której celem jest realizowanie projektów społecznych skierowanych do młodzieży. O tej ciekawej inicjatywie opowiada szef stowarzyszenia ks. Andrzej Augustyński.

- Skąd pomysł, żeby w przestrzeń centrum handlowego wejść z taką inicjatywą?
- Może niektórzy zżymają się na to ale coraz więcej czasu spędzamy w centrach handlowych i to w najbliższych latach nie będzie się zmieniać. Ja mam głębokiej przekonanie, ze w przestrzeni tej „zadaszonej ulicy" potrzebne jest „zadaszone podwórko", czyli miejsce dla młodych ludzi, które stwarza im szansę kreacji, bycia razem ze sobą w sposób bezpieczny i twórczy, dający równocześnie przekonanie o dobrej jakości tego miejsca. Dziś estetyka i jakość liczą się coraz bardziej, z tego powodu młodzi ludzie wybierają galerie handlowe na miejsce spędzania swojego wolnego czasu. Najczęściej jest on spędzany nieefektywnie, ponieważ z tego co wiemy niegdzie na świecie nie pojawił się w takiej przestrzeni lider, który w tej przestrzeni organizowałby z nimi czas, zajęcia, tworzył pewną strukturę. To jest koncept, który może stać się naszym polskim patentem.

- Czy takie placówki w Polsce już istnieją?
- Otworzyliśmy dwie placówki w centrach handlowych w Tarnowie oraz w Krakowie a Rzeszów będzie trzecią taką placówką. W mojej ocenie będzie ona najciekawsza, dlatego że będzie sąsiadowała z wieloma innymi funkcjami społecznymi, bo tak pomyślane jest to centrum, nie tylko jako przestrzeń publiczna, ale miejsce gdzie spotyka się znajomych i w jakimś sensie to miejsce się współtworzy.


- W jaki sposób będzie działać „Siemacha"?
- Dla nas kluczem są liderzy młodzieżowi. Uważamy, że dorośli niezależnie od tego jakie mają doświadczenie i jak są wykształceni zawsze są w defensywie, kiedy muszą docierać do nastolatka. Do nastolatka liczą się przede wszystkim koledzy i koleżanki. Chcemy więc stworzyć środowisko rówieśnicze. Do młodych ludzi dotrzemy poprzez ich rówieśników. Jeśli znajdziemy się już w przestrzeni centrum, będziemy starać się nawiązać kontakt poprzez sondaże i badania, które dadzą odpowiedź na pytanie, co młodzi ludzie chcą tu robić, co rzeszowska młodzież chciałby wnieść w przestrzeń centrum handlowego. Jestem przekonany, że pojawią się kolejne osoby, które stworzą co najmniej kilkuset osobowe środowisko. Bliskość Uniwersytetu Rzeszowskiego jest tu olbrzymim potencjałem: studenci będą mogli odbywać tu praktyki i wykorzystać zebrane tu doświadczenia do badań naukowych, np. pisania prac magisterskich.

- Jak wyglądają zajęcia w takiej placówce?
- Zajęcia porównałbym do nowoczesnego domu kultury, a zatem będą zajęcia artystyczne, edukacyjne, multimedialne, sportowe, integrujące, dające praktyczne umiejętności związane z wychodzeniem na rynek pracy. Wyraźnie zaakcentowane będzie funkcja społeczna, budujemy środowisko a nie miejsce usług społecznych.  Będziemy kształtować obywateli.

Wojciech Maryjka
Ostatnia modyfikacja: Czwartek, 20 października 2011 (9:04)
Dodaj do:
Rss Facebook Twitter Digg Wykop
| Drukuj stronę: Drukuj
Jeszcze nie dodano komentarza - bądź pierwszy.
Inne artykuły
poprzedni
06:20   Telezakupy
07:00   Kawa czy herbata?
09:00   Wiadomości
09:05   Pogoda poranna
09:08   Polityka przy kawie
09:20   Domisie
09:50   Łotwa _ Polska
11:10   Galeria
11:35   Klan
12:05   Moda na sukces
12:25   Pytając o Boga
13:00   Wiadomości
13:10   Agrobiznes
13:30   Magazyn rolniczy
13:40   Wychować rysia
14:45   Zmiennicy
15:50   Piąty stadion
następny