W niedzielę około godziny 11.30 (17.30 czasu polskiego) czasu lokalnego nastąpiła eksplozja w amerykańskiej elektrowni, w wyniku której dwie osoby zginęły, a ponad sto zostało rannych.
Eksplozja nastąpiła w Middletown w stanie Connecticut. Cztery osoby są w stanie krytycznym. Ofiar może być więcej. Z niepotwierdzonych doniesień wynika, że wybuchł nieszczelny przewód gazowy w czasie przeprowadzania testu.
Wybuch był tak potężny, że wstrząs odczuwali mieszkańcy domów oddalonych nawet o 50 kilometrów.
Wcześniej podawano informację o 50 śmiertelnych ofiarach. Na swej stronie internetowej miejscowy dziennik „Hartford Courant" umieścił relacja świadków, którzy opowiadają, że na miejscu wypadku „wszędzie są zwłoki". Wiele ofiar może być przysypanych ruinami budynku.
Głównym paliwem wykorzystywanym w elektrowni Kleen jest gaz ziemny. Miała być oddana do użytku latem tego roku.
W momencie eksplozji w elektrowni znajdowało się około 300 osób - poinformowała lokalna telewizja WTHN.
Na miejsce katastrofy skierowano ponad 100 jednostek ratowniczych: karetek, wozów strażackich i policyjnych oraz helikopter pogotowia.









Piątek, 12 marca |
















Rozkład jazdy MPK
Galeria zdjęć


Opinie użytkowników (0)