„Grigorij Laguta potrafi jechać dwoma kołami po bandzie" - odpowiada Kacper Gomólski pytany o przyczynę dominacji Lokomotiviu Daugavpils na własnym obiekcie. Ostatni raz Łotysze na swoim torze przegrali w zeszłym sezonie, w meczu o pierwsze miejsce z bardzo mocną Unią Tarnów. W tym sezonie są niepokonani i każda z przyjezdnych drużyn dostaje tęgie lanie. Rzeszowianie, choć zapowiadali walkę o korzystny wynik przegrali 56:34. W najbliższą niedzielę ekipa Marmy-Hadykówki pojedzie na Łotwę, by przełamać dominację lokalnego zespołu. Poniżej prezentujemy wypowiedzi zawodników na temat toru w Daugavpils.
Kacper Gomólski (Start Gniezno) - „Zawodnicy Lokomotiviu są bardzo
szybcy. Nawet jeśli przegrają start to potrafią wyprzedzać. Maksim Bogdanovs
nie dojeżdża nawet do środka toru, jedzie idealnie przy krawężniku. Próbowałem
jechać taką ścieżką, ale i tak gospodarze mi uciekali. Oni są świetnie
dopasowani do toru. Grigorij Laguta potrafi wypuścić motor pod samą bandę
odbija się od niej, jedzie dwoma kołami praktycznie po bandzie, to jest coś
nieprawdopodobnego i efektownie wygląda, ale dogonić go jest bardzo trudno."
Rafał Okoniewski (Marma-Hadykówka) - „Trudno się jeździ na tym
torze. W tym roku, a także we wcześniejszych latach kiedy tam starowałem zawsze
były trudności. Jadę do Daugavpils po raz trzeci, mając nadzieję, że uda się
nam odpowiednio ustawić przełożenia i dysze, tak by godnie powalczyć i stworzyć
ciekawe widowisko."
Krzysztof Jabłoński (Start Gniezno) - „Myślę, że niuansem tego toru
jest jego zmienność. Potrafi się zmienić radykalnie z biegu na bieg, albo po
równaniu. Osobiście lubię ten tor i udaje mi się naleźć odpowiednie przełożenie
do niego. W zeszłym sezonie zdobyliśmy tam
43 punkty, a ja zanotowałem niezły
występ (Start przegrał 50:43 a Krzysztof Jabłoński zdobył 20 punktów i bonus w
7 startach - dop. W. M.)"
Dariusz Śledź (trener Marmy-Hadykówki) - „Myślę, że głównym atutem
Lokomotivu jest dopasowanie zawodników do toru. Potrafią bardzo szybko jeździć
i są bardzo trudnym przeciwnikiem, ale uważam że można ich tam pokonać."
Mirosław Jabłoński (Start Gniezno) - „Gospodarze są do tego toru świetnie dopasowani, a wśród zawodników przyjezdnych mało kto potrafi to zrobić. Miejscowi żużlowcy , którzy zwykle na wyjazdach jadą słabo, potrafią wygrać z silniejszymi rywalami. Mają w drużynie 3-4 zawodników, których punkty wystarczają do zwycięstw. Może żużlowcy z Rzeszowa odczarują tamtejszy obiekt."
Wypowiedzi zebrał: Wojciech Maryjka




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
