Już w środę siatkarzy Asseco Resovii czeka walka w rozgrywkach
Pucharu CEV. Rzeszowianie w pierwszym meczu 1/8 finału we własnej hali zmierzą
się z zespołem Draisma Dynamo Apeldoorn.
Holenderski zespół na pewno jest w zasięgu personalnie mocniejszej Resovii,
jednak trener Resovii przed meczem zachowuje dystans i nie lekceważy
przeciników. - Mecze z teoretycznie słabszymi rywalami często wywołują
rozluźnienie i zbyt dużą pewność siebie, co często bywa zgubne. Nie ma co
traktować kogoś na zasadzie rywal łatwiejszy i trudniejszy. Do każdego meczu
zawodnicy muszą podejść w taki sposób jak byłoby to ich najważniejsze spotkanie -
mówi Andrzej Kowal.
W poprzedniej rundzie Holendrzy wyeliminowali z gry chorwacką ekipę OK Mladost Marina Kaštela wygrywając u siebie
3:0, a w rewanżu urwali przeciwnikom dwa sety. Rzeszowianie natomiast wygrali
dwa obydwa mecze ze Lausanne UC.
Według regulaminu o zwycięstwie w dwumeczu decydują kolejno liczba wygranych meczów, liczba wygranych setów. W przypadku remisu (ta sama liczba wygranych meczów i setów) o awansie decyduje dodatkowy tzw. złoty set, rozgrywany bezpośrednio po drugim meczu. Złoty set rozgrywany jest do 15 punktów.
Zwycięzca z pary Asseco Resovia - Draisma Dynamo Apeldoorn w
1/4 finału Pucharu CEV (mecze 11 i 18.01.2012) zmierzy się z wygranym pojedynku
Crvena Zvezda Belgrad (Serbia) - Arago de Sete (Francja).
Początek meczu w Rzeszowie, w środę o godzinie 18.00. Rewanż zaplanowany jest
na 21 grudnia.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
