Siatkarze Asseco Resovii po raz drugi pokonali ekipę Tytana AZS Częstochowa i mają dużą szansę na wywalczenie brązowego medalu rozgrywek PlusLigi. Tym razem rzeszowianie do zwycięstwa potrzebowali trzech setów. Zespół Tytana popełniał dużo błędów własnych (w całym spotkaniu 25!), co powodowało, że gospodarze dostawali punkty za darmo. - Pierwszy mecz był dla nas bardzo trudny ponieważ wszyscy mieliśmy jeszcze pamięci spotkania z ZAKSĄ . Dzisiaj nasza gra wyglądała całkiem inaczej: byliśmy bardzo skoncentrowani i zrobiliśmy o wiele mniej błędów niż w poprzednim spotkaniu - mówił na konferencji prasowej trener Asseco Ljubo Travica. Teraz rzeszowian czeka wyjazd do Częstochowy. - Mam nadzieję, że utrzymamy tę dobrą formę i wrócimy z hali przeciwnika z medalami - w optymistycznym tonie wypowiadał się kapitan Resovii Tomasz Józefacki. Mecze zaplanowano na 18 i 19 kwietnia, jednak zawodnikom ze stolicy Podkarpacia do medalu wystarczy jedno zwycięstwo.
Do niespodzianki doszło w pierwszym, finałowym meczu PlusLigi. Skra Bełchatów uległa na własnym parkiecie ZAKSie Kędzierzyn Koźle 2:3 (25:23, 22:25, 25:21, 19:25, 12:15)
Asseco Resovia Rzeszów - Tytan AZS Częstochowa 3:0 (25:16, 25:22, 26:24)
Asseco Resovia: Millar, Cernić, Achrem, Baranowicz, Grozer, Kosok, Ignaczak (libero) oraz Buszek, Perłowski, Mika
Tytan AZS: Gierczyński, Nowakowski, Drzyzga, Janeczek, Wiśniewski, Gradowski, Dębiec (libero) oraz Murek, Hebda, Oczko, Sobala
MVP: Matej Cernić




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
