Żużel
| Siatkówka
| Koszykówka
| Tenis stołowy
| Piłka nożna
| Futsal
| Piłka ręczna
| FA
| Pozostałe
Nie udał się rzeszowskim siatkarzom występ w półfinałowym meczu Pucharu Polski. Asseco Resovia przegrała ze Skrą Bełachtów 1:3. W drugim meczu Jastrzębski Wegiel pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn Koźle 3:2.
Rzeszowianie rozpoczęli mecz znakomicie i na swoją korzyść rozstrzygnęli pierwszego seta 25:21. W drugim secie walka była bardzo zacięta. Skra w końcówce wykorzystała serię błędów gospodarzy i miała kilka szans na wygranie seta (21:24). Rzeszowianom po dwóch znakomitych atakach Oliega Achrema i autowym zagraniu Bartosza Kurka udało się doprowadzić do remisu. Chwilę później punkt zdobył Mariusz Wlazły, a w kolejnej akcji ta sztuka nie udała się niestety Gyorgy Grozerowi.
Przez znaczną część trzeciego seta Resovia minimalnie prowadziła i nie mogła znaleźć sposobu na skuteczne odskoczenie przeciwnikom. W drugiej części seta bełchatowianie zyskali dwa punkty przewagi (19:21) i grając punk za punkt utrzymali wygraną.
Gospodarze chcąc myśleć o przedłużeniu nadziei na grę w finale musieli zwyciężyć w czwartej partii. Przez dłuższy czas gra podopiecznym trenera Andrzeja Kowala układała się pomyślnie. Rzeszowianie prowadzili 12:8, 14:11, 16:13, 21:18 i tie-break był coraz bliżej. Drużyna Skry nie poddała się. Po atakach Marcina Możdżonka i Mariusza Wlazłego oraz świetnej zagrywce Miguela Falasci objęła prowadzenie. Rzeszowianie znaleźli się w trudnej sytuacji. Przegrywali 23:24 i udało im się zablokować Bartosza Kurka, jednak po weryfikacji punkt otrzymała Skra, bo jeden z rzeszowian dotknął siatki.
Przez znaczną część trzeciego seta Resovia minimalnie prowadziła i nie mogła znaleźć sposobu na skuteczne odskoczenie przeciwnikom. W drugiej części seta bełchatowianie zyskali dwa punkty przewagi (19:21) i grając punk za punkt utrzymali wygraną.
Gospodarze chcąc myśleć o przedłużeniu nadziei na grę w finale musieli zwyciężyć w czwartej partii. Przez dłuższy czas gra podopiecznym trenera Andrzeja Kowala układała się pomyślnie. Rzeszowianie prowadzili 12:8, 14:11, 16:13, 21:18 i tie-break był coraz bliżej. Drużyna Skry nie poddała się. Po atakach Marcina Możdżonka i Mariusza Wlazłego oraz świetnej zagrywce Miguela Falasci objęła prowadzenie. Rzeszowianie znaleźli się w trudnej sytuacji. Przegrywali 23:24 i udało im się zablokować Bartosza Kurka, jednak po weryfikacji punkt otrzymała Skra, bo jeden z rzeszowian dotknął siatki.
Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 1:3 (25:21, 24:26, 23:25, 23:25)
Resovia: Tichacek, Grozer, Achrem, Lotman, Nowakowski, Grzyb, Ignaczak (libero) oraz Kosok, Bojić.
Skra: Falasca, Wlazły, Winiarski, Kurek, Pliński, Możdżonek, Zatorski (libero) oraz Woicki, Kłos.
MVP: Mariusz Wlazły (PGE Skra Bełchatów)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel 2:3 (22:25, 25:18, 23:25, 25:22, 12:15)
ZAKSA: Zagumny, Kapelus, Rouzier, Gładyr, Kaźmierczak, Ruciak, Gacek (libero) oraz Witczak, Pilarz
Jastrzębski Węgiel: Bartman, Kubiak, Łasko, Thorton, Holmes, Bontje, Rusek (libero) oraz Bozko, Nemer, Margarido, Gawryszewski
FINAŁ: Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel - niedziela, godz. 14.30.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
