To był najsłabszy mecz jaki rozegrała Resovia. Podopieczni Mirosława Hajdy przegrali 2:0 z Okocimskim Brzesko.
W ostatniej rundzie kwalifikacyjnej Remes Puchar Polski rzeszowscy piłkarze zagrali bardzo słabo na własnym boisku. Przeciwko Okocimskiemu Brzesko, trener Resovii postanowił dać szanse gry, kilku piłkarzom przesiadującym na rezerwie. Zagrali: Pietrucha, Wiktor i Lanuch. Po kontuzji Barana do gry wkroczył Domon.
Pomimo tych zmian, gospodarze od samego początku gry nie mogli złapać odpowiedniego rytmu. W 55 minucie gry po centrze z rzutu wolnego Kosteckiego, piłkę do bramki Resovii celnie skierował Policht. Gospodarze próbowali nadrobić straty, ale bezskutecznie. Turczyn umieścił piłkę w siatce rywali, ale będąc na pozycji spalonej.
W kilkanaście minut później w 64 minucie Popiela strzelił gola po wspólnej akcji z Martasem i Ogarem. Resovia musiała się pożegnać z dalsza przygoda w Remes Pucharu Polski.
RESOVIA 0 OKOCIMSKI BRZESKO 2 (0-0)
RESOVIA: Kantor, Wiktor (46 Hajduk), Król,-Pietrucha (46 Jakubowski), Domon, Szkolnik, Kusiak, Lanucha (68 Madeja), Piatkowski, Walaszczyk, Turczyn.
OKOCIMSKI BRZESKO: Skorupski (46 Piotrowski), Popiela, Martas, Ogar (74 Rupa), Ceglinski, Palaj-Wawryka, Szymonik, Krzak, Policht, Kostecki.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
