Policja prowadzi postępowanie mające na celu ustalić, czy piłkarz Resovii Sebastian Hajduk po strzeleniu bramki nie złamał prawa podczas sobotnich derbów.
Zachowanie Sebastiana Hajduka ma przeanalizować PZPN na prośbę policji, natomiast funkcjonariusze identyfikują szalikowców Stali Sandeco, którzy uczestniczyli w burdach wywołanych przez piłkarza Resovii.
W 43 minucie meczu Sebastian Hajduk podbiegł pod sektor kibiców biało-niebieskich i przyłożył do ust wskazujący palec. To wywołało wściekłość fanów Stali. Po tym geście w stronę ochroniarzy poleciały m.in. butelki, baterie i kostka brukowa. Część szalikowców próbowała sforsować ogrodzenie, oddzielające trybuną od płyty stadionu. Do akcji musiała wkroczyć ochrona, która nie dopuściła do większych burd. Wobec kibiców użyto miotaczy gazowych.
Po kilku dniach od derbów policja uznała, że piłkarz Resovii swoim zachowaniem sprowokował zadymę. W tej sprawie wysłała pismo do PZPN, by zarząd dokładnie przeanalizował zachowanie Sebastiana Hajduka. Teraz policja zajmuje się przeglądaniem nagrań i identyfikuje agresywnych kibiców Stali. Po identyfikacji nastąpią przesłuchania, potem niektórzy mogą usłyszeń zarzuty.
Według podkarpackiej policji zawodnik Resovii zachował się prowokacyjnie i był świadomy, że swoim gestem może sprowokować szalikowców Stali. Policja zastanawia się, czy przeciwko Hajdukowi nie skierować wniosku do sądu o wykroczenie lub powiadomić prokuraturę. Za niesportowe zachowanie sędzia ukarał zawodnika Resovii żółtą kartką.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
