Już 24 września rusza nowy sezon II ligi koszykówki mężczyzn. W grupie „C" wystąpi drużyna Handlopexu AZS-u Rzeszów, która szlifuje swoją formę na treningach. Rzeszowianie, którzy w zeszłym sezonie pełnili rolę beniaminka, zdołali się utrzymać w lidze i zabrali nowe doświadczenia, które z pewnością zaprocentują w nadchodzących rozgrywkach. O przygotowaniach, zmianach w zespole i szansach drużyny opowiada trener zespołu Mariusz Michalczyk.
Trening i sparingi
- Trenujemy korzystając z hali Politechniki. Nie byliśmy na żadnym obozie, ani na
zgrupowaniu, bo czekaliśmy na sponsora. Rozegraliśmy 8 spotkań sparingowych, w
tym tylko jedno z zespołem drugoligowym, czyli z Unią Tarnów, i to było nasze
jedyne zwycięstwo w czasie przygotowań. W pozostałych meczach graliśmy z
zespołami pierwszej ligi lub nawet z ekstraklasy. Gra z takimi drużynami wymagała
mocnej pracy w obronie oraz w ataku i to jest plusem, natomiast zagraliśmy zbyt
mało spotkań, w których trzeba było utrzymać korzystny wynik i potwierdzić
swoją dominacje na palcu gry w ostatniej części meczu.
Wzmocnienia
- Pozyskaliśmy dwóch zawodników, Piotra Misia i Piotra
Ucinka. Myślę, że jest to poważne wzmocnienie zespołu. Na tych graczach
będziemy budować siłę naszej drużyny. Do naszej ekipy dołączył też rozgrywający
Krzysztof Winiarski. Zespół będzie więc mieszanką zawodników pierwszoligowych z
zawodnikami końca drugiej ligi. Jest tu różnica poziomów i podczas spotkań okaże
się czy współpraca między zawodnikami będzie dobrze wychodziła.
Cele i szanse
- Chcemy wywalczyć miejsce w pierwszej ósemce, bo ona gwarantuje walkę o play-off i najwyższe cele, czyli awans. Żeby awansować musielibyśmy się wzmocnić jeszcze jednym rozgrywającym, ale nie wiemy, czy Bartosz Krupa wyrazi zgodę, by uczestniczyć w naszych meczach. Myślimy o jeszcze jednym zawodniku, ale to wymaga dodatkowych kosztów. Zespół okrzepł w zeszłym sezonie w drugoligowej rywalizacji i wzmocnił się psychicznie, bo zawodnicy wiedzą, że mogą skutecznie grać w tej lidze skoro zdołali się w niej utrzymać. Dodatkowe wzmocnienia też są niewątpliwie naszym atutem. Gdyby w lidze występowały te same zespoły co w ubiegłym sezonie, to byłoby łatwiej określić nasze szanse. Będziemy grać z nowymi zespołami, które pokazywały się tylko w turniejach wewnętrznych i dlatego ich poziom jest dla nas wielką zagadką.
Rozmawiał: Wojciech Maryjka




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
