Wyborcy Jarosława Kaczyńskiego nawołują w internecie do składania protestów wyborczych do Sądu Najwyższego. Uważają, że przez powódź, wyborcy z zalanych terenów nie mieli szans na zapoznanie się z poglądami kandydatów i normalnie głosować.
W internecie można znaleźć wzór pisma do Sądu Najwyższego, którym zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego zarzucili portale społecznościowe i blogi.
Twierdzą iż: „W maju i czerwcu 2157 miejscowości dotknęła powódź. Stanu klęski żywiołowej nie ogłoszono, bo politycy uznali, że los powodzian jest bez znaczenia, ważniejsza jest władza i stołki, czyli wybory. Składajmy protesty wyborcze w tej sprawie. Ważne, by było ich jak najwięcej."
Ponadto uważają: „Mieszkańcy terenów powodziowych w tym względzie zostali poszkodowani, nie mieli faktycznie możliwości uczestnictwa w tej kampanii (brak miejsc zamieszkania, dostępu do mediów), mieli utrudnione możliwość fizycznego uczestnictwa w samych wyborach".
Sąd Najwyższy dostał już 23 takie protesty, ale żadnego z nich nie rozpatrzył, bo wpłynęły za wcześnie. Obecnie nie ma żadnego zarejestrowanego protestu spełniającego wymogi formalne. Protesty można zgłaszać od oficjalnego ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
