Turecki porucznik kazał trzymać granat jednemu z żołnierzy. W wyniku wybuchu zginęło 4 osoby.
Tureckie dziennik „Taraf" podaje, że porucznik usunął zawleczkę z granatu i wręczył go żołnierzowi, którego w ten sposób chciał ukarać, za spanie na służbie.
Prawdopodobnie żołnierz miał błagać porucznika, aby ten oddał mu zawleczkę. Ten pozostał głuchy na błagania żołnierza. Wybuch nastąpił, gdy żołnierz nie był już w stanie trzymać granatu.
Do incydentu doszło 17 sierpnia, wtedy władze wojskowe podały, że wybuch był nieszczęśliwym wypadkiem.
Doniesień prasowych nie skomentowało wojsko. Po przeprowadzonym w tej sprawie dochodzeniu aresztowano porucznika.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
