W Londynie trwa posiedzenie komitetu kryzysowego, które zostało powołane w związku z zamieszkami. Premier Wielkiej Brytanii David Cameron na wieść o gwałtownych starciach na ulicach brytyjskich miast skrócił swój urlop we Włoszech i rano wrócił do pracy.
Według informacji brytyjskich mediów rozwa się w tej chwili wysłanie wojska w najbardziej niebezpiecznie miejsca, bo policja nie może poradzić sobie z wandalami, który dewastują wszystko co spotkają na swojej drodze.
Do zamieszek dochodzi w Londynie, Birmingham, Liverpoolu, Manchesterze i Bristolu.
Brytyjska policja w ciągu trzech dni zamieszek zatrzymała 334 osoby. W starciach rannych zostało 35 funkcjonariuszy. Kilka osób aresztowano pod zarzutem morderstwa policjantów.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
