35 osób zginęło, a 168 zostało rannych w poniedziałek w zamachu bombowym na moskiewskim lotnisku Domodiedowo. Rosyjskie ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych opublikowało na swojej stronie listę ofiar zamachu. Do tej pory udało się ustalić personalia 25 z 35 zabitych.
W szpitalu przebywa 110 rannych podczas zamachu. Wśród zabitych jest ośmiu obcokrajowców: dwóch Brytyjczyków i po jednym obywatelu Niemiec, Bułgarii, Kirgistanu, Tadżykistanu, Uzbekistanu i Ukrainy. 31 osób zginęło na miejscu, troje zmarło w szpitalu, a jedna w ambulansie w drodze do szpitala. Stan 35 poszkodowanych lekarze określają jako bardzo ciężki.
Siłę eksplozji eksperci oszacowali wstępnie na 5 kg trotylu. Ładunek wybuchowy był wypełniony metalowymi elementami potęgującymi siłę rażenia. Wybuch, będący dziełem zamachowca-samobójcy, nastąpił ok. 16.37 (14.37 czasu polskiego) w hali przylotów, przy wyjściu z zielonej strefy celnej, obok jednej z kawiarni.
We wtorek prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew oskarżył dyrekcję lotniska o naruszenie zasad bezpieczeństwa. Miedwiediew powiedział dziennikarzom: „Biorąc pod uwagę lokalizację i inne niebezpośrednie wskazówki, był to dobrze zaplanowany akt terrorystyczny, którego celem było zabicie tak wielu ludzi, jak to tylko możliwe".
Także we wtorek rzecznik Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego powiedział, że do krwawego zamachu doszło przez zaniedbania. Podobnego zdania jest rosyjski prezydent.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
