Jedna osoba zginęła, osiem zostało rannych. Ewakuowano 6,5 tysiąca mieszkańców z trzech osiedli. Większość po północy powróciła do domów.
Wybuch gazu nastąpił we wtorek po południu na osiedlu Ślaskim, Pomorskim i Raculki. Przez awarię sieci gazowej nastąpił wzrost ciśnienia gazu w instalacjach. Do eksplozji dochodziło w mieszkaniach, w których akurat były używane kuchenki gazowe.
Śmiertelną ofiarą jest 50 letni mężczyzna, którego znaleziono w zsypie jednego z bloków.
Mieszkańcy zostali ewakuowani do pobliskich szkół i akademika Uniwersytetu Zielonogórskiego, a część z nich znalazło schronienie u rodzin i znajomych.
Większość osób po północy wróciła do swoich mieszkań. Jeszcze 150 osób spędzi noc w pokojach przygotowanych w szkole i uczelni. Z użytku wyłączono jeden blok i odcięto dopływ gazu, ale mają już prąd i przywrócono ruch uliczny.
Lokatorzy osiedli przyznają, że wybuch był potężny. Usłyszeli wielki huk i potworną eksplozję. Podczas ewakuacji nie zdążyli nic ze sobą zabrać.
Mieszkańcy pochwalili strażaków i policjantów za sprawną akcję, pomimo problemów z dojazdem do osiedli. Również pobliska szkoła, która przyjęła ludzi na nocleg, była dobrze zorganizowana. Mieszkańcy dostali pościel, koce, ciepłą herbatę oraz kanapki.
Strażacy i gazownicy potwierdzili, że nie ma już zagrożenia.
KB




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
