W niedzielę WikiLeaks wypuściła 250 tys. dokumentów, 970 z nich dotyczy Polski. Reszta, to tajne, amerykańskie depesze dyplomatyczne. Zostały one wysłane do portalu za pośrednictwem wojskowego systemu internetowego SIPRNET. Ostatnie z ujawnionych dokumentów pochodzą z lutego b.r.
Światło dzienne ujrzały dokumenty, których ujawnienie nie jest na rękę amerykańskiej administracji. Pięć gazet publikuje na swoich portalach analizy ich treści: "New York Times", francuski "Le Monde", brytyjski "Guardian", niemiecki "Der Spiegel" oraz hiszpański "El Pais". Dokumenty zawierają "brutalnie szczere" opinię na temat światowych przywódców, które wyrażają dyplomaci oraz ocenę zagrożeń terrorystycznych i nuklearnych.
W tajnych dokumentach prezydent Francji Nicolas Sarkozy określany jest "nagim cesarzem" i "cienkoskórnym politykiem o autorytarnym stylu". Angela Merkel uważana jest za " teflonową, mało kreatywną i nieskłonną do ryzyka". Minister spraw zagranicznych Guido Westerwelle określany jest mianem "agresywny". O prezydencie Afganistanu Hamidzie Karzaju piszą, że jest "powodowany paranoją". Z kolei irański prezydent Mahmoud Ahmadineżad porównywany jest do Hitlera. Władimir Putin to"samiec alfa", a prezydent Dimitrij Miedwiediew jest "blady".
Kulisy negocjacji tarczy rakietowej między amerykańskim prezydentem w przywódcą Rosji są dokładnie opisane. Rosja postawiła warunek : dopóki Stany Zjednoczone nie zrezygnują z budowy tarczy antyrakietowej w Europie Środkowo-Wschodniej, Rosja nie będzie współpracowała z nimi w żadnej dziedzinie. Okazało się do dobrą strategią, bo prezydent Obama nie zgodził się na budowanie tarczy w Polsce i w Czechach.
Polskie wątki w przecieku WikiLeaks dotyczą planów tarczy antyrakietowej, konfliktu rosyjsko-gruzińskiego, a także informacja od od wysokiej rangi urzędnika ministerstwa obrony Izraela, o sprzedaży przez Rosję Iranowi Systemu rakietowego S-300.
Amerykański wywiad w ujawnionych dokumentach twierdzi, że Iran posiada tajny arsenał rakiet opartych na zaawansowanej rosyjskiej technologii, dzięki którym byłby w stanie zaatakować Moskwę i państwa Europy Zachodniej. Z akt wynika również, że Teheran miał kupić 19 rakiet od Korei Północnej, a cała współpraca wojskowa między Iranem a Koreą Północną jest ściślejsza, niż wcześniej uważano. Tajne materiały ujawniają, że Arabia Saudyjska wzywała Stany Zjednoczone do zbombardowania Iranu, co miałoby uniemożliwić rozwój programu nuklearnego Iranu. Z podobnym apelem miał zwrócić się król Bahrajnu Hamad w 2009r.
Również książę Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohammed bin Zayed sugerował powietrzne uderzenie na irańskie instalacje nuklearne, a po odpowiedzi amerykańskiego dyplomaty, że zniszczenie wszystkich obiektów byłoby trudne, zasugerował atak lądowy.
W tajnych dokumentach skrytykowali Wielką Brytanię za efekty działam jej wojsk w Afganistanie.
Reakcja rządu USA na przecieki.
W komunikacie Białego Domu napisano: "Prezydent Obama popiera rządy odpowiedzialne i otwarte w kraju i na świecie, ale ta bezmyślna i niebezpieczna akcja nie sprzyja takim celom".
Publikacje WikiLeaks w Polsce wzbudziły mieszane odczucia. Andrzej Halicki (polityk PO), w radiu TokFM mówił, że tak naprawdę nie są to żadne rewelacje, które zrujnują świat.
KB




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
