10 tys. zł za naruszenie dobrego imienia wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego ma zapłacić wydawca Radia Maryja.
Stefan Niesiołowski wytoczył proces, wydawcy Radia Maryja za wygłoszone w listopadzie na antenie radia słowa.
Wówczas nadano audycję o organizacji Ruch, której działacze zostali aresztowani w czerwcu 1970 roku. Rok później w procesie Niesiołowskiego skazano na siedem lat więzienia za próbę obalenia ustroju PRL.
Potem do radia dzwonili słuchacze z komentarzami i wierszykiem „Stefan Obciachowiec". Powiedziano, że dostał tak mały wyrok, i zmniejszono go o połowę, gdyż Niesiołowski kapował. Prowadzący audycję o. Benedykt Cisoń powiedział, że: Niesiołowski zaczął sprzedawać swoich kolegów pierwszego dnia aresztowania. Mały wyrok był w nagrodę za taką postawę powiedział Cisoń.
Te słowa Niesiołowski uznał za kłamstwa o zniesławiającym charakterze. Łódzki sąd przyznał mu rację, a słowa, które padły w audycji naruszały jego cześć, dobre imię i mogły go poniżyć w oczach społeczeństwa.
Wyrok nie jest prawomocny.














Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
