Z pilnie strzeżonego więzienia w Kandaharze uciekło nocą ponad pół tysiąca talibów. Więzienie to według amerykańskich zapewnień miało być pod pełną kontrolą zachodnich sił i afgańskich władz.
Więźniowie uciekli w nocy z niedzieli na poniedziałek. Talibowie uciekli liczącym ponad 300 metrów tunelem. Podziemna wędrówka trwała pół godziny, więźniowie w grupach cztero lub pięcioosobowych wychodzili na wolność. Następnie samochodami zostali przewiezieni do bezpiecznych kryjówek.
Kopanie tunelu zajęło partyzantom prawie sześć miesięcy. Przekopali tunel omijając ulice i posterunki wojsk rządowych.
Według kabulskiego znawcy talibów ucieczka byłaby niemożliwa, gdyby w spisek nie byli zamieszani wartownicy. Według niego ucieczka jest przykra niespodzianką i sporym upokorzeniem dla zachodnich wojsk w Afganistanie, których dowództwo od jesieni zeszłego roku zapewnia, że wzięło południe kraju, główna areną wojny pod kontrolę.



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
