Wskutek trzęsienia ziemi o sile 7,2 stopni w skali Richtera zginęło co najmniej 264 osób, a ok. 1300 jest rannych. Wiele osób jest uwięzionych pod gruzami zawalonych budynków.
Premier Recep Tayyip Erdogan powiedział, że na razie nie wiadomo, ile osób utknęło pod zniszczonymi budynkami. Centrum kryzysowe w prowincji Wan informowało wcześniej, że rannych jest ok. 500-600 osób, a ok. 400 uznaje się za zaginione.
Erdogan zaznaczył, że Turcja sama poradzi sobie ze skutkami katastrofy, i jednocześnie podziękował wszystkim krajom, które oferowały pomoc. Chęć pomocy zadeklarowało kilkanaście krajów, m.in. Stany Zjednoczone, Rosja, Polska czy Armenia i Izrael
Akcja ratunkowa trwała całą noc. Jej postępy utrudniały jednak częste wstrząsy wtórne. Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) naliczyła ich ponad 100 w ciągu 10 godzin od trzęsienia ziemi.
W Wan zapadło się około dziesięciu budynków, a w Ercis ok. 80, w tym akademik - podał Turecki Czerwony Półksiężyc. Władze wydały zakaz zbliżania się do zniszczonych budynków, które mogą ostatecznie zawalić się pod wpływem licznych wstrząsów wtórnych.



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
