Angielski kierowca formuły IndyCar Dan Wheldon, zwycięzca słynnego wyścigu 500 mil w Indianapolis, zginął w niedzielę w Grand Prix Las Vegas. W kraksie wzięło udział 15 samochodów.
Do tego tragicznego wypadku doszło na 12 okrążeniu. Auto 33-letniego Wheldona dotknęło koła jednego z rywali, uniosło się w powietrze i z całym impetem uderzyło w barierę ochronną. Wiele samochodów spłonęło, ale nikt inny nie ucierpiał.
Kierowcę wydobyto z wraku i przetransportowano helikopterem do Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Las Vegas. Lekarzom nie udało się jednak uratować Wheldonowi życia. Zmarł w wyniku obrażeń.
Miał to być ostatni wyścig sezonu IndyCar. Tor owalny w Las Vegas należy do najszybszych w USA. Podczas prób kierowcy osiągali prędkość nawet 360 km/h. To pierwszy śmiertelny wypadek w trakcie wyścigu północnoamerykańskich mistrzostw IndyCar. W 2006 roku podczas testów przed Grand Prix Miami zginął Amerykanin Paul Dana.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
