Powódź, która nawiedziła północna Tajlandię zbliża się do stolicy tego kraju, Bangkoku. Wcześniejsze prognozy przewidywały, że powódź nie dotrze do stolicy.
Powódź oceniana jest jako najgorsza od dziesięcioleci i spowodowała już śmierć ponad 315 osób, a tysiące osób pozostało bez dachu nad głową. Ok. 1/3 powierzchni kraju znajduje się pod wodą.
Przy umacnianiu tam i wałów przeciwpowodziowych w Bangkoku pracują żołnierze i ochotnicy, w tym mnisi buddyjscy. W kilku miejscach doszło do przerwania wałów. Częściowo ewakuowano międzynarodowy port lotniczy Don Muang.
Bangkok jest poprzecinany siatką małych kanałów połączonych z głównym kanałem Rangsit odprowadzającym wodę do morza. Według oceny gubernatora miasta Sukhumbhanda Paribatry, kanał ten musi przyjąć ok. 1,2 mld metrów sześciennych wody.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
