Biorący udział w akcji dogaszania dymiących zgliszczy klasztoru w Alwerni, strażak spadł z dachu. Niestety nie udało się go uratować.
Wypadek wydarzył się w środę około godziny 22. Natomiast ok. godziny 19 zauważono niewielkie zarzewie dymu z tlących się trocin i słomy.
Podczas dogaszania dymiących zgliszczy strażak z Ochotniczej Straży Pożarnej w Alwerni spadł z wysokości kilku metrów na kamienną posadzkę.
Podjęta 40-minutowa akcja reanimacyjna 58-letniego strażaka nie powiodła się. Mężczyzna zmarł.
Pożar klasztoru oo. bernardynów wybuchł 6 marca. Doszczętnie spłonął prawie cały dach klasztoru i kościoła oraz jedna z wież. Straty szacuje się na wiele milionów złotych.
Alwernia znana jest jako miejsce kultu obrazu Pana Jezusa "Ecce Homo", czczonego tu jako ikona Miłosierdzia Bożego. Klasztor powstał w 1616 roku z inicjatywy Krzysztofa Korycińskiego, właściciela pobliskich dóbr.



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
