Niemieckie media komentując wynik przedterminowych wyborów w Hamburgu, podały, że partia Merkel CDU została "zmieciona w pył". Zdobyła tylko 20 proc. głosów, lewicowa SPD aż 50 proc. głosów.
Sondażowe wyniki wyborów oznaczają koniec rządów chadecji w Hamburgu, jednym z najbogatszych i najbardziej rozwijających się miast w Niemczech.
Prawdopodobnie nowym burmistrzem Hamburga zostanie regionalny szef SPD Olaf Scholz, były niemiecki minister pracy.
Ustępujący burmistrz Hamburga przyznał, że jego ugrupowanie poniosło dotkliwa porażkę. Partia odniosła najgorszy wynik w powojennej historii, tracąc ponad 20punktów procentowych w porównaniu do wyborów w 2008 roku.
CDU rządziło w Hamburgu przez 10 lat. Angela Merkel, która w zeszłym roku przegrała wybory w Nadrenii Północnej Westfalii nie ma już w izbie większości, natomiast każdy stracony land pogarsza jej sytuację.
27 marca do urn pójdą wyborcy w Badenii-Wirtembergii, gdzie kampanię zdominował konflikt o budowę nowego dworca w Stuttgarcie. Według sondaży, koalicji CDU i FDP grozi utrata władzy w tym landzie.
Także 27 marca odbędą się wybory w Nadrenii-Palatynacie, a tydzień wcześniej, 20 marca, w Saksonii-Anhalt. 22 maja do urn pójdą mieszkańcy Bremy, 4 września - mieszkańcy Meklemburgii-Pomorza Przedniego, a 18 września - Berlina.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
