Skandaliczny film o Westerplatte
29-08-2008
Czy bohater Westerplatte sikał na portret Rydza-Śmigłego, a jego koledzy lizali oblane wódką pornograficzne karty do gry? Takie sceny zamierza pokazać w filmie Tajemnice Westerplatte autor scenariusza i reżyser Paweł Chochlew.
Jeśli autor nie wskaże źródeł, o które opiera fabułę, straci 3,5 miliona złotych dofinansowania. Domaga się tego oburzona kancelaria premiera.
Major Henryk Sucharski był alkoholikiem-psychopatą, a szeregowi żołnierze bandą tchórzy i dezerterów, którzy biegali nago podczas służby - oto nowy wizerunek legendarnych obrońców Westerplatte, jaki Polsce i światu chce przedstawić Paweł Chochlew.
Gdy treść kontrowersyjnego scenariusza ujawniła prasa, wokół planowanej produkcji wybuchł prawdziwy skandal. Jego realizacja stanęła pod znakiem zapytania, gdy kancelaria premiera - poproszona o objęcie filmu patronatem - zapowiedziała, że zażąda od Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej cofnięcia dotacji dla filmu.
Zwrócę się do ministra kultury z prośbą o wyjaśnienie wszystkich okoliczności przyznania promesy - mówi Gazecie Wyborczej szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak. A chodzi o naprawdę duże pieniądze - Tajemnice Westerplatte miały dostać aż 3,5 miliona złotych dotacji.
W związku z zarzutami stawianymi scenariuszowi zwróciliśmy się do historyków o opinie. Chcemy też, by scenarzysta wskazał źródła, na jakich się oparł. Nie dostarczy ich, to film nie powstanie - zapewnia Gazetę Wyborczą Anna Godzisz, rzeczniczka Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Film byłby wulgarnym atakiem na legendę Westerplatte - mówi gazecie Mariusz Wójtowicz-Podhorski, pełnomocnik wojewody pomorskiego do ...