Kwitnie proceder podrabiania podpisów pod umowami o usługi telefoniczne. Niestety odzyskanie straconych pieniędzy jest niemożliwe.
Kto stoi za fałszowaniem podpisów? Najprawdopodobniej robią to przedstawiciele handlowi mający bardzo wyśrubowane normy zawieranych, nowych umów z abonentami. Taki proceder jest bardzo trudny do udowodnienia, a co dopiero znalezienie winnego, który podpisał się za klienta.
Potem do klientów trafiają zawyżone faktury, a gdy ich nie płacą operatorzy straszą windykacją. Odwołanie się jest bardzo długie, a sieci komórkowe sprawy szybko nie wyjaśniają.
Jak się okazuje sprawa nie dotyczy tylko sieci komórkowych, bo podobne nieuczciwe praktyki zdarzają się w TP są. Może się okazać, że abonent ze zdziwieniem stwierdzi iż rozwiązał umową z telekomunikacją i zawarł nową z nowym operatorem co oczywiście nie jest zgodne z prawdą.
Oszukani abonenci mogą jeszcze złożyć zawiadomienie do prokuratury, ale na to trzeba poświęcić dużo czasu i zawsze istnieje możliwość umorzenia sprawy.

















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
