W naszym kraju nie odnotowano dotąd takich zakażeń bakteriami coli jak w Niemczech. W wyniku zatrucia warzywami, głównie ogórkami w Niemczech zmarło 14 osób. Wiceminister rolnictwa Andrzej Butra zapewnił, że polskie warzywa są bezpieczne.
W Niemczech odnotowano dotąd ponad 1200 potwierdzonych infekcji bakterią EHEC, jak i podejrzeń zakażenia. W poniedziałek poinformowano, że wskutek powikłań po zakażeniu bakterią zmarły cztery kolejne osoby: jedna w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, jedna w Szlezwiku-Holsztynie i dwie w Nadrenii Północnej-Westfalii, czyli po raz pierwszy poza północnymi landami Niemiec. Aż 12 z 14 ofiar śmiertelnych bakterii to kobiety.
Zachorowania stwierdzono też we Francji, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Holandii. Na razie udało się ustalić, że skażone ogórki pochodzą z południowej Hiszpanii, z rejonów Malagi i Almerii.
Według zapewnień inspekcji sanitarnej, która kontroluje obrót żywnością, zanieczyszone warzywa nie dotarły do Polski. Władze w Madrycie podkreślają, że nie można wykluczać, iż ogórki zostały zanieczyszczone w czasie transportu do Niemiec albo już w Niemczech. Poza tym Hiszpania rozważa wystąpienie o odszkodowania za podejrzenie o tym, że to hiszpańskie warzywa sa przyczyną rozprzestrzeniania się bakterii.
O sytuację w naszym kraju nie martwi się natomiast minister rolnictwa Marek Sawicki, który powiedział, że ma zapewnienie od minister zdrowia Ewy Kopacz, że inspekcja sanitarna pracuje sprawnie i w Polsce nie ma na chwilę obecną żadnego zagrożenia, jesli chodzi o bakterię i ogórki importowane.
















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
