1 lipca posłowie PO i PSL przegłosowali nową ustawę o nasiennictwie, która legalizuje w Polsce uprawy genetycznie modyfikowanej żywności (GMO). Dziś prezydent Bronisław Komorowski zawetował ustawę o nasiennictwie.
Prezydent Bronisław Komorowski zawetował ustawę o nasiennictwie zawierającej przepisy dotyczące GMO. Tłumaczył, że wbrew swojemu celowi, nie dostosowuje ona polskiego prawa do unijnego, a prawo niezgodne z unijnym nie może być procedowane.
Prezydent podkreślił, że przy pracy nad ustawą nie podjęto debaty publicznej, a duża część społeczeństwa ma zastrzeżenia do GMO.
Po ubiegłotygodniowych konsultacjach prezydent oświadczył, że ustawa to "bubel
legislacyjny" i podkreślił, że "nie znajduje żadnego
potwierdzenia" naukowego, że żywność GMO jest niezdrowa.
Większość ekspertów przekonywała prezydenta do przyjęcia
ustawy.
Tymczasem wyniki
badan naukowców na temat GMO i konsekwencji dla zdrowia są
niestety co najmniej niepokojące (prawdopodobieństwo bezpłodności,
spadku odporności, alergii, raka, odporność na antybiotyki -
itp..).
GMO jest zakazane w 9 krajach europejskich (Niemcy, Francja, WłochySzwajcaria i inne). Jest to zła wiadomość dla międzynarodowych koncernów biotechnologicznych, które produkują GMO, a zamknęły im się wielomilionowe rynki zbytu w Europie. Tym większa będzie presja na polski rynek.
Koncerny te (takie jak Monsanto, które kontroluje ok. 80% rynku) inwestują miliony w lobbing na całym świecie, żeby uprawy te zalegalizować. Inwestują też setki milionów w badania, które mają udowodnić, że jest to żywność bezpieczna dla zdrowia. Tysiące naukowców kwestionuje niestety jakość tych badan, jak i etyczność różnych praktyk tych firm.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
