"Chylimy głowę przed tym dramatem, zrobimy wszystko, żeby nienawiść nie psuła serc Polaków"- powiedział prezydent Bronisław Komorowski, który wraz z Donaldem Tuskiem i Grzegorzem Schetynom oddali dziś rano hołd ofierze wtorkowego ataku.
Politycy złożyli pod łódzką siedzibą PiS trzy wiązanki kwiatów i zapalili znicze. Po chwili skupienia, prezydent powiedział, że mimo dzielących nas różnic, wszyscy Polacy są braćmi, po czym dodał, że "w rodzinie bywają kłótnie i spory, ale poczucie braterskiej więzi jest czymś niesłychanie ważnym i każdy (...) kto przelewa braterską krew jest godny potępienia".
Dodatkowo prezydent podkreślał, że wyraża głębokie współczucie dla rodzin.
Sprawcy wtorkowego zamachu grozi dożywocie. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa z użyciem broni palnej.
Dziś o godzinie 11 prezydent spotka się z KRRiT i dziennikarzami, aby porozmawiać o obniżeniu agresji w życiu politycznym.
KB




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
