Agencja AP powołując się na rzecznika prezydenta Jemenu podaje, że Ali Abd Allah Salah jest gotowy ustąpić ze stanowiska do końca roku.
W Jemenie coraz więcej wojskowych i urzędników przechodzi na stronę opozycji. Katarska telewizja Al Dżazira podała, że jej biuro w stołecznej Sanie zostało splądrowane przez uzbrojonych napastników. Nie wiadomo, czy byli to zwolennicy czy przeciwnicy prezydenta.
We wtorek dubajski dziennik „Gulf News" zacytował komunikat, w którym ambasadorowie Jemenu w Pakistanie, Katarze, Omanie i Hiszpanii przyłączyli się do przeciwników rządzącego krajem od ponad 30 lat prezydenta Salaha.
Największym zagrożeniem dla prezydenta Jemenu jest odejście z jego obozu komendanta 1. Dywizji Pancernej gen. Aliego Mohsena, który ogłosił się obrońcą protestujących od tygodni przeciwników prezydenta.
Fala demonstracji w Jemenie została zainspirowana podobnymi wystąpieniami m.in. w Tunezji i Egipcie, które doprowadziły do ustąpienia przywódców tych krajów: Zina el-Abidina Ben Alego i Hosniego Mubaraka.
We wtorek rzecznik prezydenta oświadczył w rozmowie z AP, że Salah ma zamiar jeszcze w tym roku przekazać władzę i jednocześnie apeluje, by nie przekazywać jej wojskowym. Wcześniej, zapowiadał, że odejdzie w 2013 roku, kiedy skończy się jego kadencja.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
