Od rana w kopalni „Wujek" trwa akcja przeciwpożarowa. Z zagrożonego rejonu 680 metrów pod ziemią wycofano ludzi. Nikomu nic się nie stało. Kopalnia należy do Katowickiego Holdingu Węglowego.
W kopalni doszło prawdopodobnie do samozagrzania węgla. Zadymienie zostało zauważone rano na pokładzie nr 405 w tzw. przecince w rejonie przeznaczonej do likwidacji ściany wydobywczej 680 metrów pod ziemią.
Do akcji pożarowej skierowano zastępy ratowników kopalnianych i wezwano wsparcie z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Na szczęście w strefie bezpośredniego zagrożenia nie było ludzi, a górników pracujących nieco dalej wycofano.
Prawdopodobnie pożar ma charakter endogeniczny a to oznacza, że nie powstał z przyczyn zewnętrznych np. iskry z urządzenia.
Podobny pożar wykryto m.in. ostatnio 16 czerwca w również należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego sąsiedniej kopalni Wieczorek w Katowicach



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
