Czeskie media poinformowały w piątek rano, że jedna osoba nie żyje, a jedna została ranna po nagłych powodziach, do których doszło w czwartek i w nocy po ulewach i burzach na wschodzie Czech.
We wsi Trnava (w kraju zlińskim) mężczyzna, który zniknął pod powierzchnią wezbranego potoku, formalnie uważany jest za zaginionego. Poszukiwania zakończyły się po godzinie intensywnej akcji.
Jak powiedział rzecznik straży pożarnej, w takich warunkach praktycznie nie ma szans na przeżycie. Rodzinie zaginionego mężczyzny zaoferowano pomoc psychologiczną.
Więcej szczęścia miał mężczyzna, który we wsi Vszemina (pod granicą ze Słowacją) w czasie burzy wpadł do kanalizacji i odniósł obrażenia. Z pomocą ruszyli mieszkańcy, którzy go uratowali i sprowadzili pomoc.
Nagłe czwartkowe powodzie spowodowały szkody w mieście Bystrzice pod Hostynem, Ostrawie i okolicach. Drogi i ulice znalazły się pod wodą, kilkadziesiąt domów zostało zalanych.



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
