W ubiegły wtorek wielkopolscy policjanci na drodze krajowej Słupca-Konin zatrzymywali wszystkie jadące nią pojazdy i przymusowo kierowali na bocznice. Potem kierowcy musieli odpowiadać na pytania zadawane przez ankieterów prywatnej firmy.
Ankiety były przeprowadzane na zlecenie firmy Autostrada Wielkopolska, której większościowym udziałowcem jest biznesmen Jan Kulczyk. Sprawę ujawnił dziennik „Rzeczpospolita" i po jej publikacji w gazecie, komendant wojewódzki policji w Wielkopolsce nakazał przeprowadzenie postępowania kontrolnego.
Już wstępne wyniki wskazywały na nieprawidłowości i dlatego komendant przyjął dymisję dwóch policjantów z wielkopolskiej policji.
Wcześniej przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu twierdzili, że ankiety były wykonywane na zlecenie GDDKiA, ale okazało się, że ich nie zlecała, ale o ankietach wiedziała. Okazało się, że naczelnik drogówki bez zgody szefa wielkopolskiej policji, a także wbrew obowiązującym unormowaniom zadecydował o udzieleniu pomocy Autostradzie Wielkopolskiej.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
