Premier Donald Tusk po piątkowych burdach w Święto Niepodległości w Warszawie zapowiedział nowelizację ustaw.
W sobotę 12 listopada szef polskiego rządu spotkał się w sprawie rozruchów z ministrami sprawiedliwości i spraw wewnętrznych, prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz oraz komendantem głównym policji.
Premier w czasie tego spotkania za „szczególnie gorszący" uznał przypadek ataku niemieckich lewicowców na grupę rekonstrukcyjną na Nowym Świecie. Równie dramatyczne były wydarzenia w piątek wieczorem przy placu na Rozdrożu, gdzie społonęły m.in. wozy transmisyjne stacji telewizyjnych.
Tusk
zapowiedział, że rząd zastanowi się nad zmianami przepisów przy zachowaniu
swobody manifestacji i wyrażania poglądów.
Prezydent Bronisław Komorowski jeszcze w piątek zapowiedział, że zlecił prawnikom znowelizowanie ustawy o
zgromadzeniach publicznych, tak, by m.in., uniemożliwić
uczestnikom demonstracji zasłanianie twarzy oraz utrudnić konfrontacje
protestujących.
W tej sprawie konieczna może być zmiana
konstytucji, chodzi m.in., o możliwość zakazu demonstracji, gdy zagraża ona
życiu i zdrowiu obywateli.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
