W sobotę wieczorem Madonna wystąpiła na warszawskim Bemowie. Gwiazda wykonała tylko zaplanowane utwory.
Czekających na występ Madonny fanów rozruszał DJ Paul Oakenfold, który zremiksował najsławniejsze utwory klubowe m.in., „Dont Stop The Music” Rihanny, Eurythmics oraz samej Madonny. Piosenkom towarzyszyły wzbudzające kontrowersje wizualizacje na telebimach.
Artystka na scenie pojawiła się punktualnie o godzinie 21.24. Wieczór otworzyła piosenka „Candy Shop”. Przed wejściem na scenę publiczność entuzjastycznie skandowała jej imię.
Przed piosenka „You must love me” wszyscy zgromadzeni na koncercie odśpiewali „Happy birtday”, a w górę powędrowało tysiące białych, papierowych serc. Madonna podziękowała i powiedziała, ze to najlepszy urodzinowy prezent jaki dostała.
Koncert zakończył się około 23.20. Nie było żadnych bisów. Kilka minut po północy artystka odleciała z lotniska Okęcie. Tym samym nie doszło do zapowiadanej kiklanascie dni wcześniej wizyty w byłym obozie zagłady Auschwitz.












Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
