Prawo i Sprawiedliwość i Jarosław Kaczyński wytaczają największe działa i atakują Platformę Obywatelską i rząd tragedią pod Smoleńskiem.
Wszystko zaczęło się od wywiadu jakiego prezes PiS udzielił dla „Gazety Polskiej". Winą za katastrofę smoleńską Jarosław Kaczyński obarczył rząd Donalda Tuska.
Kaczyński powiedział, że w rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim stwierdził: „ To jest wynik waszej zbrodniczej polityki, nie kupiliście nowych samolotów".
Natomiast Radosław Sikorski szef MSZ na antenie radia ZET odpowiedział na słowa prezesa PiS: Prezes Kaczyński dodaje sobie animuszu. Słowo „zbrodnicza" bym zapamiętał, nie padło to słowo". Według Kaczyńskiego Radosław Sikorski miał powiedzieć, że katastrofa była wynikiem błędu pilota.
Szef MSZ tych słów jednak nie potwierdza „ Nie mogłem powiedzieć, że to był błąd pilota, gdyż nie miałem jeszcze wtedy zdania na ten temat".
Jeżeli chodzi o obwinianie rządu Donalda Tuska to Radosław Sikorski powiedział, że to on jeszcze jako minister obrony w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza rozpisał przetarg na samoloty rządowe, ale Aleksander Szczygło minister obrony w rządzie Jarosława Kaczyńskiego ten przetarg unieważnił.
Jarosław Kaczyński twierdzi, że podróż jego i towarzyszących mu osób na miejsce katastrofy była spowalniana, bo w pewnym momencie minęła ich limuzyna z Donaldem Tuskiem i dopiero wtedy pozwolono im jechać.
Szef PiS stwierdził „ Jeśli premier polskiego rządu ścigał się za mną, kto pierwszy dotrze na miejsce katastrofy, to widocznie szczególnie zależało mu, by się tam pokazać". Radosław Sikorski odpowiedział na to, że „Prezes Kaczyński miał ofertę dołączenia do delegacji premiera. Nie skorzystał z sobie wiadomych powodów. To tak bywa, że kolumny rządowe są przepuszczane szybciej niż prywatne. To była konsekwencja decyzji o nieuczestniczeniu w delegacji rządowej".




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
