Gdy w wypadku spowodowanym przez pijanego lub naćpanego kierowcę będą ranni lub zabici, sąd musi orzec dożywotnią utratę prawa jazdy - informuje dziennik „Gazeta Prawna".
Podobna sytuacja będzie miała miejsce, jeżeli kierowca zbiegnie z miejsca wypadku, natomiast dla recydywistów będzie to 5 lat więzienia. W czwartek wchodzi w życie nowelizacja kodeksu karnego, która przewiduje takie sankcje.
Dziennik „GP" pisze, że dotychczas sędziowie mogli orzekać dożywotnie odebranie prawa jazdy, ale nie mieli takiego obowiązku. Jednak nowelizacja takiego wyboru już nie daje. Tylko w sytuacji, w której pojawia się jakieś wyjątkowe okoliczności łagodzące, sędziowie nie będą orzekać dożywotniego odebrania uprawnień do prowadzenia pojazdów, lecz wtedy sędziowie o odstępstwie od surowej sankcji będą musieli to uzasadniać.
Przepisy kodeksu karnego, do tej pory za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości przewidywały kare grzywny, ograniczenia wolności lub wolności do lat dwóch. Nowelizacja jak pisze „GP" przewiduje kary od 3 do 5 lat pozbawienia wolności, gdy kierowca zostanie przyłapany na jeździe pod wpływem narkotyków lub alkoholu, a wcześniej miał już wyrok za takie przestępstwo.
Podobnie będzie, gdy kierowca dopuści się jazdy pod wpływem alkoholu, w trakcie trwania orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
