Arkadiusz Protasiuk, pierwszy pilot prezydenckiego Tu-154 przed startem miał aktualną prognozę pogody na lotnisku w Smoleńsku. Wojskowy doradca ministra Bogdana Klicha gen. Bogusław Pacek powiedział, że pilot miał dwa wyjścia i wiedział, że lądowanie tam będzie niebezpieczne.
Gen. Pacek powiedział „Gazecie Wyborczej", że pierwszy pilot Arkadiusz Protasiuk miał dwa wyjścia: albo nie startować, albo lecieć na zapasowe lotnisko. Informacje o tym, że Arkadiusz Protasiuk miał informację o pogodzie nad lotniskiem w Smoleńsku jest nowa.
Resort obrony Narodowej do tej pory informował, że ostatnia prognoza pogody, którą miał dowódca samolotu Tu-154 pochodziła z godz. 6.10, gdy widzialność wynosiła ok. 5 tys. metrów.
Jak pamiętamy MAK w raporcie o przyczynach katastrofy podał, że jednym z głównych czynników, który doprowadził do katastrofy, był brak wiedzy Protasiuka na temat aktualnej pogody w czasie startu z Warszawy.
Gen. Pacek powołując się na notatkę jednego z żołnierzy wojskowego biura meteorologicznego na Okęciu, powiedział, że załoga miała aktualną prognozę pogody. Wynikało z niej, że nie będzie warunków do lądowania, albo, że te warunki mogą być bardzo trudne.


















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
