Jeszcze kilka dni temu zmagaliśmy się z siarczystym mrozem, dziś w większości polskich miast chodniki zmieniły się w pokryte wodą lodowiska, a na ulicach przybywa nowych dziur. Choć drogowcy odetchnęli z ulgą, kierowcy rozpoczęli kolejną walkę z drogowym „żywiołem" - korkami.
Przyczyn korków jest kilka. Głównym powodem jest wzrost liczby aut na ulicach - dopóki pokrywała je biała masa śniegu i lodu utrudniająca normalny przejazd, spora część kierowców korzystała z komunikacji miejskiej.
Odwilż nie tylko zachęciła tych, którzy nie przepadają za zaśnieżonymi drogami do jazdy autem, ale odsłoniła boleśnie to, co do tej pory skryte było przed ludzkim okiem, a raczej samochodowym kołem - dziury. Kolejne dziury to kolejne remonty. Kolejne remonty to kolejne utrudnienia w ruchu. I koło się zamyka.
Jak wynika z danych prezentowanych w serwisie Korkowo.pl, średnie prędkości w miastach oscylują na poziomie 24-30km/h.
- „W porównaniu z grudniem, w którym zanotowano najgorsze warunki atmosferyczne i drogowe (duże opady śniegu, niskie temperatury, śliskie drogi) średnie prędkości w największych polskich miastach wzrosły zaledwie o kilka km/h" - komentuje Dawid Nowicki z serwisu Korkowo.pl
W najtrudniejszych dniach grudnia, średnie prędkości z jakimi kierowcy poruszali się po zaśnieżonych ulicach miast utrzymywały się na poziomie 23-28km/h. Najszybciej jeździło się w Katowicach i Warszawie - odpowiednio 28 i 27 km/h. Najwolniej w Gdańsku i Poznaniu - ok. 23km/h.
- „Jak wynika z naszych badań poprawa pogody nieznacznie wpłynęła na prędkości z jakimi poruszają się kierowcy. Także jakość podróży nadal pozostawia wiele do życzenia - co z tego, że z większości polskich ulic zniknął śnieg, skoro pojawiły się nowe dziury. Do tego dochodzą remonty, które także znacznie utrudniają ruch". - wyjaśnia Dawid Nowicki z serwisu Korkowo.pl
Wniosek nasuwa się sam - stan dróg jest tak fatalny, że kierowcy zmuszeni są jeździć wolniej by nie uszkodzić zawieszenia, lub co gorsza nie doprowadzić do wypadku.
Czy kierowcy mogą liczyć na jakąkolwiek poprawę? W większości miast prace remontowe trwają. Nad ich efektywnością można by długo dyskutować - logiczne bowiem, że skoro zima trwa, gruntowe przymrozki, wahania temperatur i opady będą się pojawiać i dalej niszczyć drogi.
Dane przygotowane zostały przez serwis www.korkowo.pl. Analizą objęto ulice największych polskich miast - Warszawy, Katowic, Poznania, Wrocławia i Gdańska. Badaniu poddano prędkości z jakimi poruszali się kierowcy z uwzględnieniem dni w których zanotowano najtrudniejsze oraz najlepsze warunki atmosferyczne.


















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
