30-letni Polak podejrzewany jest o zabicie sześciu osób na wyspie Jersey na kanale la Manche. Wszyscy zabici to Polacy. Małopolscy policjanci przesłuchali już rodzinę mężczyzny podejrzewanego o dokonanie morderstwa.
Do zabójstwa doszło w St. Helier, stolicy wyspy Jersey na Kanale la Manche. 30-letni Polak zabił w niedzielę po południu swoja byłą żonę, dwoje swoich dzieci: 6-letnią dziewczynkę i 18-miesięcznego chłopca oraz teścia, a także przyjaciółkę rodziny i jej córkę.
Ofiary zostały wielokrotnie ugodzone nożem. Pięć osób zmarło na miejscu, zaś szósta w szpitalu na Jersey, gdzie była operowana.
Po dokonaniu zbrodni mężczyzna próbował popełnić samobójstwo. Z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala gdzie przeszedł operację. Ze względu na jego stan zdrowia nie został jeszcze przesłuchany.
Małopolska policja w ramach pomocy prawnej, udzielonej na prośbę brytyjskich organów ścigania przesłuchała rodzinę 30-letniego Polaka. Bliższe szczegóły sprawy nie są znane.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
