Sąd Apelacyjny w Lublinie zdecydował, że były poseł Samoobrony Stanisław Łyżwiński nie odbędzie reszty zasądzonej kary. Został on skazany za pięć przestępstw w tym gwałt na 3,5 roku bezwzględnego więzienia.
Pod koniec marca były poseł Samoobrony Stanisław Łyżwiński został prawomocnie skazany w aferze „praca za seks" za pięć przestępstw,w tym gwałt na 3,5 więzienia. Wówczas był na wolności, bo został zwolniony z aresztu po 2,5 roku ze względu na zły stan zdrowia.
Pobyt w areszcie zaliczono mu na poczet kary. Pozostał mu jeszcze rok, ale chciał przedterminowego zwolnienia. Adwokat Łyżwińskiego tłumaczył, że postępowanie byłego posła na wolności nie budziło żadnych zastrzeżeń, poza tym porusza się na wózku inwalidzkim i wymaga pomocy innych.
W środę Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy decyzję radomskiego sądu, który uznał, że poseł zasłużył na warunkowe zwolnienie. Teraz Łyżwiński pozostanie na wolności na warunkowym zwolnieniu.
Afera „praca za seks" wybuchła ponad cztery lata temu. Wtedy Aneta Krawczyk, była szefowa biura poselskiego Łyżwińskiego ujawniła, że on oraz szef Samoobrony, nieżyjący już Andrzej Lepper wymuszali usługi seksualne od niej oraz innych działaczek partii, w zamian obiecywali pracę lub miejsce na liście wyborczej. W maju 2008 roku obaj politycy stanęli przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim i zostali uznanych za winnych. Stanisław Łyżwiński został skazany na 5 lat więzienia, a Andrzej Lepper na dwa lata i trzy miesiące. Obrońcy polityków odwołali się od wyroku i Sąd Apelacyjny w łodzi zmienił wyrok: Łyżwińskiemu zmniejszył karę do 3,5 roku a wyrok na Leppera został uchylony.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
