W wyniku pomyłki banku odszkodowanie zamiast do rodziców zamordowanej w 2002 roku dziewczyny, trafiło na konto ojca zabójcy. Bank jeszcze dzisiaj ma zająć się pomyłką.
Proces toczył się przez osiem lat. Zabójca za brutalne zgwałcenie i zamordowanie w 2002 roku 18-letniej Katarzyny z Brąchnówka ( woj. kujawsko-pomorskie), został skazany na dożywocie.
Sprawca miał zapłacić rodzicom dziewczyny 5 tys. zł zadośćuczynienia. Pieniądze miały pochodzić z odszkodowania z jednej ze spraw, którą zabójca wygrał. Chodzi o pozwy i skargi jakie składał w czasie toczącego się procesu m.in. do Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu zarzucając wymiarowi sprawiedliwości przewlekłość postępowania karnego prowadzonego przeciw niemu.
Pieniądze nie trafiły jednak na konto rodziców zamordowanej dziewczyny lecz zostały przelane na konto ojca mordercy. Teraz wyjaśnieniem tej koszmarnej pomyłki zajmie się bank.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
