Rozmiar: A A A

Kolejna afera tym razem w polskiej armii

02-03-2010
Ocena: 1 2 3 4 5 (0)
Kolejna afera tym razem w polskiej armii Prokuratura Okręgowa w Poznaniu prowadzi śledztwo, które ma wyjaśnić gdzie się podziały części z polskich czołgów i dlaczego była fałszowana dokumentacja.

O sprawie pisze dziennik „Rzeczpospolita". Początki afery sięgają 2007 roku. Wtedy 34. Brygada Kawalerii Pancernej w Żaganiu przekazała do 2. Brygady Zmechanizowanej ze Złocieńca na Pomorzu Zachodnim 47 czołgów T-91. Maszyny były niesprawne, ale brygada przyjąć je musiała.

Ze szczecińskiej dywizji przyszedł faks podpisany przez Dowódcę Wojsk Lądowych, generała Waldemara Skrzypczaka. Faks o podobnej treści trafia też do Żagania oraz Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy.

W Żaganiu i Złocieńcu zostają sporządzone dokumenty wraz z aneksem dotyczące przekazanych maszyn oraz braków. Dwa lata później zapada decyzja, że czołgi muszą wrócić do Żagania, ale nie wiadomo dlaczego.

W wyciągniętych dokumentach z 2007 roku znajduje się inny aneks, z którego wynikało, że maszyny posiadały pełne wyposażenie. Wybuchła awantura. Żagań zaczął dopytywać co się stało z częściami czołgów. W przedstawionym aneksie był tylko jeden podpis.

Prowadząca śledztwo Prokuratura Okręgowa w Poznaniu potwierdza, że strona przekazująca czołgi dopuściła się poświadczenia nieprawdy i sfałszowania dokumentów.

Dodaj do:
Rss Facebook Twitter Digg Wykop
| Drukuj stronę: Drukuj
Jeszcze nie dodano komentarza - bądź pierwszy.
Inne artykuły
poprzedni
05:05   Moda na sukces
05:30   Telezakupy
06:00   Kawa czy herbata?
08:00   Wiadomości
08:05   Pogoda poranna
08:10   Polityka przy kawie
08:20   Telezakupy
08:45   Tropiciele zagadek
09:15   Domisie
09:50   Mysia klinika i doktorek Humorek
10:10   Gwiezdne wojny: Wojny klonów
10:50   Wojna domowa
11:25   My, wy, oni
12:00   Wiadomości
12:10   Agrobiznes
12:25   To się opłaca
12:40   Wójt roku 2011
następny