Jarosław Kaczyński niemal całkowicie obarcza winą za śmierć swojego, prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Prezes PiS-u jest pewny, że katastrofa pod Smoleńskiem prezydenckiego tupolewa to efekt zaniedbań rządu Donalda Tuska.
Do mediów wyciekły protokoły przesłuchań prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS w prokuraturze wojskowej w Warszawie 27 lipca zeznał, że dzień przed tragedią jego brat do godziny 23 był w szpitalu u chorej matki. Stwierdził też, że prezydent w dniu 10 kwietnia nie spał do godziny około szóstej rano. Jarosław Kaczyński nie wymienił jednak powodu, dlaczego jego brat tej nocy nie spał.
Potwierdził też, że w rozmowie telefonicznej o godz. 8.20 przez telefon satelitarny po raz ostatni słyszał głos swojego brata. Przyznał, że w pewnej chwili rozmowa została przerwana, ale uznał to rzecz naturalną, bo takie sytuacje miały już miejsce wcześniej.
Prezes PiS powiedział prokuratorom, że kolejny telefon miał otrzymać jakąś godzinę później. Był przekonany, że to brat dzwoni z informacją, że wylądowali szczęśliwie w Smoleńsku. Dzwonił jednak minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który przekazał mu informację o katastrofie.
Jarosław Kaczyński powiedział: Wtedy użyłem wobec niego określenia: "to wynik waszej zbrodniczej polityki, nie zakupiliście samolotu". Po upływie piętnastu minut Sikorski znowu zadzwonił. Według prezesa PiS poinformował, że do katastrofy doszło z winy pilotów.
Jarosław Kaczyński przyznał, że strona rządowa oferowała mu wspólny lot na miejsce katastrofy z Donaldem Tuskiem i przedstawicielami rządu. On jednak odmówił, ponieważ uznał, że odpowiedzialność za to, co się wydarzyło, spoczywa właśnie na rządzie.
Prezes PiS powiedział, że kiedy identyfikował ciało brata, mówił, że leżało ono na noszach obok trumny, a dookoła było dużo błota „Rozpoznałem je jako zwłoki mojego brata. Nie pamiętam szczegółów okoliczności i związanych z identyfikacją ciała prezydenta", bo jak zeznał znajdował się wtedy pod wpływem silnych środków uspokajających. Odmówił też przyjęcia kondolencji ze strony premierów Donalda Tuska i Władimira Putina.
Sprawą przecieku do TVN 24 protokołu z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego już zainteresowała się prokuratura wojskowa.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
