W przypadku, gdy uznamy, że decyzja urzędnika jest niesprawiedliwa, możemy się od niej odwołać. Następnie sąd musi wydać wyrok, który ją unieważni lub potwierdzi, że wydano ją z naruszeniem prawa. Za błędy urzędnik zapłaci z własnej kieszeni.
Sędzia będzie musiał jeszcze udowodnić, że działanie urzędnika było celowe lub wynikało z jego niedbalstwa czy niedopełnienia obowiązków. Jeśli na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu wywalczymy od Skarbu Państwa lub samorządu odszkodowanie, to urzędnik, który był odpowiedzialny za podważoną decyzję, zwróci do budżetu pieniądze, które nam wypłacono. Ale wcześniej winę urzędnika będzie musiała potwierdzić jeszcze prokuratura.
Dziś wchodzi w życie ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Urzędnik będzie musiał oddać do państwowego skarbca tyle, ile wynosiło odszkodowanie, ale nie więcej niż równowartość 12 własnych pensji.
Urzędnik zapłaci za swoje decyzje jeśli:
-
poszkodowany otrzymał odszkodowanie,
-
wydana przez niego decyzja rażąco naruszyła prawo, co zostało potwierdzone np. prawomocnym wyrokiem sądu,
-
prokurator obowiązkowo wszczyna postępowanie wyjaśniające,
-
jeśli urzędnik nie podporządkuje się do tej decyzji, to prokurator wytoczy mu sprawę cywilną. Sędzia będzie mógł nakazać urzędnikowi zwrot pieniędzy do budżetu państwa,
-
Przełożony urzędnika musi o tym poinformować prokuraturę w ciągu 14 dni od wypłaty odszkodowania




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
