Szef MSWiA Jerzy Miller podjął decyzję o wycofaniu ochrony BOR przydzielonej wcześniej politykom m.in. Kaczyńskiemu. Prezes PiS decyzję tę skomentował słowami, że ciągle dostaje pogróżki.
Od piątku Biuro Ochrony Rządu nie będzie już chroniło polityków, którym przydzieliło ochronę po morderstwie w łódzkim PiS. Chodzi m.in., o Jarosława Kaczyńskiego, szefa SLD Grzegorza Napieralskiego, europosłów PiS Jacka Kurskiego i Zbigniewa Ziobrę, wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego oraz b. premiera Leszka Millera.
Biuro uznało, że „zagrożenie minęło i nie ma konieczności kontynuowania ochrony". Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że nie jest w stanie oceniać przesłanek tych decyzji, bo po prostu ich nie zna. Dodał, że nie wie, czym się BOR kierował uznając, że przedtem niebezpieczeństwo było, a teraz go nie ma.
Kaczyński powiedział: „ ja w każdym razie ciągle dostaję pogróżki. Ostatnio dostałem pogróżkę, że jeśli przyjadę na Śląsk, to zostaną wraz z publicznością wysadzony w powietrze".



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
