Z powodów zdrowotnych generał Wojciech Jaruzelski nie może przez co najmniej 12 miesięcy uczestniczyć w procesie ws. wprowadzania stanu wojennego w 1981 roku.
O opinii biegłych poinformował w piątek PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie. Według niego opinia lekarzy z zakładu medycyny sądowej, którzy w środę przebadali generała Jaruzelskiego jest jednoznaczna.
Rzecznik powołując się na tajemnice lekarską nie chciał podać szczegółów dolegliwości Jaruzelskiego. Dodał, że opinia komisji lekarzy może oznaczać „rewolucję" dla toczących się przed sądem dwóch procesów byłego szefa PZPR.
Były I sekretarz PZPR, b. premier i b. szef MON gen. Jaruzelski jest oskarżony o kierowanie „związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym", który na najwyższych szczeblach władzy PRL przygotowywał stan wojenny (za kierowanie takim związkiem grozi do 10 lat więzienia).
Drugi zarzut wobec Jaruzelskiego to podżeganie członków Rady Państwa do przekroczenia ich uprawnień przez głosowanie za dekretami o stanie wojennym - wbrew konstytucji PRL, bo podczas sesji Sejmu. B. I sekretarz PZPR 83-letni Stanisław Kania i b. szef MSW 85-letni gen. Czesław Kiszczak odpowiadają za udział w „związku przestępczym" - za co grozi do 8 lat więzienia. B. członkini Rady Państwa 81-letnia Eugenia Kempara ma zarzut przekroczenia uprawnień, za co grozi do 3 lat więzienia. Zarzuty przedawnią się w 2020 r.
W połowie lipca ma się od nowa rozpocząć proces Jaruzelskiego i czterech innych oskarżonych przez gdańską prokuraturę o „sprawstwo kierownicze" masakry robotników w 1970 r.
Poprzedni proces, który po 10 latach zbliżał się do końca musiał zostać przerwany w maju br., bo zmarł ławnik.
Na ławie oskarżonych oprócz ówczesnego szefa MON zasiadają wicepremier PRL, 78-letni Stanisław Kociołek i trzej dowódcy jednostek wojska tłumiących protesty. Nie przyznają się do winy. Grozi im nawet dożywocie.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
