Rozmiar: A A A

Dopalaczowa afera.

12-10-2010
Ocena: 1 2 3 4 5 (5) głosów: 1
Dopalaczowa afera.

Nikt nie spodziewał się, kiedy podpisywał zgodę na działalność sklepów z dopalaczami, że ten biznes to kura znosząca złote jaja.

Straszna afera w Polsce, bo kilku nastolatków przesadziło z dopalaczami. Teraz to świństwo, mord w biały dzień, a ktoś, kto prowadzi taki biznes to zło wcielone. Młodzież tłumaczy się: "przecież to legalne, chciałem więc spróbować". Gdyby było nielegalne, powiedziałby: "chciałem sprawdzić jak smakuje zakazany owoc". Na co bardziej skusi się nastolatek? Na coś, co jest dostępne na każdym kroku, czy na coś, co jest trudne do zdobycia i samo zdobycie tego wiąże się z ryzykiem, wzrasta adrenalina? 

Codziennie w Polsce dochodzi do upicia się na umór nastolatków. Nikt nie pokazuje statystyk śmiertelności z powodu przepicia alkoholowego, przedawkowania narkotyków, czy z powodu zadławienia się bułką lub upadkiem z roweru, rolek, skoku na główkę do basenu.Wielkie halo teraz, ale to tylko po to, żeby utrudnić właścicielom sklepów z dopalaczami prowadzenie działalności.

Nastolatek próbuje, próbuje, próbuje... ale wszystkiego próbuje. Nie tylko dopalaczy, alkoholu czy seksu. Nie tylko zakazanych rzeczy. Próbuje także śpiewać, malować, jazdy na łyżwach, skoków na bungie, wspinaczki górskiej, zwyczajnej turystyki czy pływania. Nie zawsze wszystko się udaje i może coś skończyć się wypadkiem. Próbuję tu pokazać, że wszystko trzeba robić z głową. I nikt nikogo nie nauczy, że coś jest złe, dopóki on sam nie spróbuje, sam się nie przekona. 

Nastolatka trzeba uświadamiać oczywiście co jest złe, ale on nie zawsze posłucha, bo będzie chciał sprawdzić. Nastolatkowie, którzy mieli przygodę z dopalaczami i skończyła się ona w szpitalu, to jeśli są mądrzy, to więcej nie będą ich próbować. I tak każdy na własnym przykładzie musi się dowiedzieć co jest białe a co czarne.  

Państwo nasze jak zwykle potrafi tylko marnować okazję do zarobienia dużych pieniędzy, woli podnieść cenę żywności, zwiększyć VAT, benzynę, media. A co! Niech sobie biedniejszy Polak łeb urwie, ale niech płaci! Chce jeść, niech płaci! Tych bogatszych zostawimy w spokoju, ale już za bogaci... o co to, to nie! Z nimi tez zrobimy porządek.  

Unia nie ma nic przeciwko, bo też woli wylać mleko do ścieków niż dać za darmo biednym, czy po prostu dzieciom do szkół.  

Jak wejdzie zakaz dopalaczy, to podatku z tego państwo nie dostanie, tylko rozkręci się biznes w internecie, na ulicach. Wtedy młodzież będzie próbowała coś, czego już samo zdobycie wiąże się z podniesioną adrenaliną. Dopiero wtedy rozkwitnie biznes.

 

KB 

Ostatnia modyfikacja: Wtorek, 12 października 2010 (11:46)
Dodaj do:
Rss Facebook Twitter Digg Wykop
| Drukuj stronę: Drukuj
Jeszcze nie dodano komentarza - bądź pierwszy.
poprzedni
09:25   Domisie
09:55   Dlaczego? Po co? Jak?
10:10   Kuchcikowo _ gotowanie na ekranie
10:30   Była sobie Ziemia
11:00   Galeria
11:30   Klan
12:00   Moda na sukces
12:25   My, wy, oni
13:00   Wiadomości
13:10   Agrobiznes
13:25   To się opłaca
13:40   Ważki. Podniebni łowcy
14:45   Zmiennicy
15:50   Piąty stadion
16:00   Wiadomości
16:15   Pogoda
16:20   EUROexpress
następny