Prokurator twierdzi, że brak jest sygnałów, że do śmierci Leppera przyczyniły się osoby trzecie. Ujawniono też, że na pętli, na której wisiały zwłoki, była sporządzona ze sznura od snopowiązałki.
Informacje takie zostały przekazane we wtorek sejmowej komisji sprawiedliwości na wniosek posłów PiS. Według prokuratora Bogusława Michalskiego z Prokuratury Generalnej nie ma żadnych dowodów na to, że do śmierci lidera Samoobrony przyczyniły się osoby trzecie, a za wersją o samobójstwie przemawia kilka faktów.
Prokurator powiedział, że część sznura, którego użył Andrzej Lepper znaleziono w koszu na śmieci w jego pokoju. Podjęto już próbę wyjaśnienia tego, czy w gospodarstwie Leppera można będzie znaleźć „końcówkę tego sznura".
Dodatkowo za tezą o samobójstwie świadczy również fakt, że pokój Leppera był zamknięty od wewnątrz. Michalski powiedział, że nie może ujawnić treści zeznań świadków i dodał, że zwłoki wisiały na sznurze przymocowanym do łańcucha, na którym wisiał worek bokserski. W samobójstwo Leppera nie wierzą jego współpracownicy.
Śledczy czekają na billingi b. wicepremiera i szefa Samoobrony.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
