Nowy szef Ministerstwa Obrony Narodowej prosi o wsparcie Centralne Biuro Antykorupcyjne, bo żandarmeria i kontrwywiad wojskowy nie dają sobie rady z tropieniem nieprawidłowości.
MON zdecydował się zwrócić o pomoc do CBA, bo powołane do tego wojskowe instytucje nie wypełniają należycie swoich zadań. Wysoki rangą urzędnik resortu ujawnił „Rzeczpospolitej", że chodzi m.in., o Departament Kontroli MON, Żandarmerię Wojskową i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.
W ostatnim czasie okazało się, że największe afery w wojsku wykryły pozawojskowe instytucje. Po ostatniej kontroli CBA w specjalnej jednostce GROM, skierowało zawiadomienie do prokuratury w sprawie nieprawidłowości przy prowadzonych w latach 2002-2010 przetargach.
Centralne Biuro Antykorupcyjne w przeciwieństwie do SKW czy Żandarmerii ma szerokie uprawnienia kontrolne.



















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
