W niedzielę rano brytyjscy policjanci wkroczyli na kemping we wschodniej Anglii uwolnili 24 osoby, w tym pięciu Polaków, którzy najprawdopodobniej byli zmuszani do niewolniczej pracy.
Brytyjska policja od miesięcy obserwowała kemping Zielone Włości w okolicach Leighton w hrabstwie Bedfordshire. Według nieoficjalnych doniesień, policja otrzymała wiadomość, że na kempingu przebywają Polacy i Rumuni, którzy przetrzymywani są w przyczepach do przewożenia koni.
W niedzielę rano na kemping wkroczyło ok. 200 policjantów i aresztowali czterech mężczyzn oraz kobietę. Mieli oni nadzorować więźniów. Uwolniono w sumie 24 osoby, wśród nich są Anglicy, Polacy i Rumunii. Według policji niektórzy z mężczyzn mieszkali i pracowali w niewolniczych warunkach nawet 15 lat.
Uwolnieni trafili pod opiekę psychologów i lekarzy z miejscowego ośrodka pomocy społecznej. Na miejscu policjanci znaleźli broń, narkotyki i pieniądze.
Obóz prowadzili tzw. travellersi, wywodząca się z Irlandii mniejszość prowadząca koczowniczy tryb życia. Na niewolników wybierali osoby słabe psychiczne i bezrobotnych. Obiecywali pracę za 80 funtów tygodniowo wikt oraz opierunek. Zaraz po przewiezieniu do Zielonych Włości zabierano im dokumenty i golono głowy. Byli zmuszani do najcięższych robót. Za swoją pracę nie otrzymywali pieniędzy a racje żywnościowe były głodowe.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
