Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama został laureatem tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla-oglosił w Oslo norweski Komitet Noblowski.
Komitet Noblowski wskazał w uzasadnieniu wkład Obamy w „umocnienie międzynarodowej dyplomacji" oraz, że „stworzył nowy klimat międzynarodowy".
Zaskoczenia werdyktem KN nie ukrywają eksperci. Barack Obama jest człowiekiem o niewątpliwie wielkim potencjale, ale o małych osiągnięciach. Po kilku miesiącach na urzędzie nie udało mu się osiągnąć niczego spektakularnego. Mówił komentator TVN 24 Jacek Stawiski.
Jest on trzecim prezydentem USA uhonorowanym tą nagrodą w czasie pełnienia urzędu. W imieniu komitetu mówił przewodniczący, Thorbjoern Jagland: „bardzo rzadko ktokolwiek w tym stopniu co Obama przyciąga uwagę świata i daje ludziom nadzieję na lepszą przyszłość. Jego dyplomacja opiera sie na zasadzie, że ci, którzy kierują światem, muszą to robić zgodnie z wartościami podzielanymi przez większość ludności świata" - czytamy w „Rzeczpospolitej"
Wszyscy tę decyzję przyjęli z zaskoczeniem. Według amerykanisty prof. Zbigniewa Lewickiego będzie to jedna z bardziej kontrowersyjnych nagród Nobla. Lewicki w TVN 24 nie ukrywał, że jest w szoku.
Nagrodę w wysokości półtora miliona dolarów Obama odbierze w stolicy Norwegii 10 grudnia. Pokojową Nagrodę Nobla przyznano po raz 108. Otrzymał ją m.in. Lech Wałęsa oraz urodzony w Polsce brytyjski fizyk i pacyfista Józef Rotblat.




















Newsletter
Kanał Rss
O portalu
Reklama
